Zapraszamy na stronę www naszej diakonii muzycznej!



Schola

Kiedy człowiek spotka Boga, dochodzi do wniosku, że samo słowo jest niewystarczające, zbyt niedoskonałe, by mogło wyrazić istotę owego spotkania, które tak prawdziwie ożywiło jego życie. Ma świadomość, że sam nie jest w stanie wychwalać Stwórcy, dlatego zaprasza do śpiewu całe stworzenie: „Cała ziemio wołaj z radości na cześć Pana, Alleluja!” i chce całym sobą wyrazić radość ze zwycięstwa Zbawiciela:

„Chrześcijanie klaszczcie w dłonie, Alleluja!
Pan nasz dzisiaj zmartwychwstał, Alleluja!”.

Z tego też względu jednym z celów scholi ruczajowskiej jest dzielenie się radością, którą Pan Bóg wlewa w nasze serca i pomoc innym ludziom w odnalezieniu Boga w liturgii. To Pan Bóg czuwa nad tym dziełem i On je ciągle umacnia.

Tak naprawdę ciężko jest dokładnie określić, kiedy powstała diakonia muzyczna w parafii na Ruczaju. Zdaje się, że była od zawsze, a na pewno od początku istnienia Ruczajowskiego Wieczernika. W małej kaplicy brzmiały potężne dźwięki, uciekały ukradkiem nuty piosenek gitarowych,a z czasem pieśni wielogłosowych. Niewątpliwie przełomem naszej historii było poznanie śpiewów dominikańskich. Ksiądz Tomasz Tomczyk, niegdyś wikary w naszej parafii, zasiał w nas ziarenko zachwytu nad tymi śpiewami po dzień dzisiejszy to właśnie śpiewy dominikańskie są dla nas źródłem ukochania liturgii i ciągłego odkrywania jej piękna.

Diakonię muzyczną na Ruczaju tworzą głównie oazowicze, ale też sympatycy i osoby, które naprawdę chcą śpiewać. W większości są to licealiści i studenci, ale to nie jest regułą.

Istotą naszego bycia jest jednoczenie się na Eucharystii w każdą niedzielę o godz. 19.30 (wcześniej próba śpiewu o godz. 18.00). Część osób podejmuje również trud w postaci posługi w czasie mszy piątkowych o godz. 18.00( wcześniej próba śpiewu o 17.00). Poza stałymi cotygodniowymi spotkaniami, zajmujemy się również oprawą muzyczną Pasterki i Triduum Paschalnego. To dwa istotne momenty, kiedy to skład scholi znacznie się powiększa o wszystkich tych, którzy poprzez swój śpiew i grę na instrumentach pragną ubogacić Liturgię. Wiąże się to z wcześniejszymi próbami, które wymagają poświęcenia więcej czasu i nieraz walki ze zmęczeniem całego tygodnia. Jak każde dobro, łączą się z trudem przygotowań, ale trudem, który Pan Bóg potem przemienia w niesamowitą radość objawiającą się w czasie Liturgii. Ta radość daje siłę na każdy dzień.

To jest jedna z dróg do Boga, którą wciąż przemierzamy i na której się doskonalimy. Droga, na której Pan pozwala nam się poznać i pozwala nam wołać do siebie. Czasem tak trudno znaleźć słowa, by mówić do Wszechmocnego, ale to właśnie muzyka i śpiew sprawiają, że On staje się tak bliski człowiekowi.

W tym roku naszym opiekunem jest ks. Grzegorz Grzybowski.

Nasze refleksje:

"Jestem w Diakonii Muzycznej na Ruczaju już szósty rok. Śpiew daje mi dużo radości. Pomaga w przeżywaniu liturgii każdej Mszy Świętej, na której śpiewamy, każdego Triduum Paschalnego oraz Pasterki. Ponadto pozwala mi lepiej się modlić. Możliwość przebywania z przyjaciółmi, z którymi się formowałam w oazie stanowi kolejny powód do radości. Cieszę się, że od września tego roku mogę wspólnie z mężem, Piotrem, chwalić Pana Boga w naszej czterogłosowej scholi ruczajowskiej."
/Barbara Łabędź

"Śpiewanie pozwala mi się modlić. Chyba najlepiej modli mi się śpiewem i nie traktuje tego jako występ przed ludźmi, ale właśnie jako jedną wielką modlitwę."
/Ania Charuza

"Śpiew jest dla mnie formą rozwoju talentu otrzymanego od Boga, poczuciem spełnienia moich możliwości. Poza tym, jest jeszcze czasem zabawy, jako że na naszych próbach zawsze znajdzie się powód do uśmiechu. Po trzecie, jest to dla mnie czas modlitwy i przygotowania do spotkania z Przyjacielem, którym jest Bóg."
/Basia Szymczak

"Śpiew daje mi niesamowite schronienie w ramionach Boga. Jest formą, poprzez którą najłatwiej mi wołać do Pana zarówno wtedy, gdy życie jest pełne pięknych chwil, ale i wtedy, gdy trzeba nieść krzyż. Śpiew jest dla mnie ogromnym umocnieniem i jednym wielkim uwielbieniem Boga za to, co działa w moim życiu. Ale pozwala mi również doświadczyć tego, z jaką radością serce człowieka może wychwalać Boga, który jest Miłością i jak On może w Liturgii poprzez śpiew przemieniać człowieka."
/A.

"Dla mnie czas prób i przygotowań muzycznych do przeżywania Triduum jest czasem nieocenionym. Śpiew w czasie Triduum sprawia, że poprzez zaangażowanie siebie, swojego talentu mogę głębiej wejść w treści przeżywane podczas tego Świętego czasu... nie jestem biernym uczestnikiem, ale właśnie przez posługę śpiewu czynnie włączam się w Liturgię, tego jakże ważnego i bogatego w przeżycia duchowe czasu. Śpiew daje radość, daje poczucie wspólnoty, którą tworzymy z tymi, z którymi śpiewamy. Śpiew mnie wycisza, pozwala odnaleźć równowagę i skupienie tak bardzo potrzebne na modlitwie. Śpiew jest ciszą, w której można usłyszeć głos Boga, a wydobywane precyzyjne dźwięki są schodami do nieba, są jak balsam kojący skołatane i spragnione Boga serce. Za tę ciszę, radość, balsam i schody do bram nieba - Chwała Panu!"
/Ania Szostok